Moja lala dostała spódniczkę wełnianą z falbanką, a jej lala piżamkę...
Materiał taki świetny, że ta mała piżamka stała się tylko próbą przed większą piżamką...
W sumie nie mam pojęcia co to jest, może ta satyna bawełniana, o której ostatnio bardzo głośno... odzyskałam go, to znaczy dostałam od teściowej, bo miała go wyrzucić... a taki milusi:)
z jednej strony śliski i błyszczący, ale od środka to cudo ma coś w rodzaju flaneli... boskie i cieplusie :)
Zosi lala



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz