Pędzę się pochwalić moim nabytkiem, który właśnie przeszperałam i kilka fajnych, a prostych do uszycia
- przynajmniej tak mi się wydaje- ciuszków znalazłam...
jest na czym ćwiczyć :) numery powiedzmy "leciwe" ale właśnie o to mi chodziło:)
Nabytek trafił do mnie poprzez allegro, dzięki znajomemu, który konto tamże posiadał... Wiem, wiem... jak można nie mieć konta na allegro w dzisiejszych czasach... otóż nie było mi to potrzebne ale już ten stan rzeczy naprawiłam i mam :)
a Burdami jak na razie cieszę oczy, boję się troszkę zaczynać, no ale :)

Fajnie masz, lubię przeglądać nowe burdy.
OdpowiedzUsuńPamiętam te okładki :)Yhhh stare Burdy mają swój niepowtarzalny urok :) Teraz czekam na pierwsze efekty ćwiczeń!
OdpowiedzUsuńW tych starych wydaniach można znaleźć masę ponadczasowych wykrojów:)))Powodzenia!:D
OdpowiedzUsuńJa też sobie zakupiłam kilka,bo przecież muszę na czymś ćwiczyć swój talent.
OdpowiedzUsuńwidze wsrod tych Burd dwie takie, ktore sama chce jeszcze nabyc ;)
OdpowiedzUsuń