Nie cierpię iść spać kiedy wszystkiego nie zrobię do końca... no chyba że chodzi o sprzątanie;) ale co do szycia to już inna bajka. Trochę już późnawo się zrobiło no ale co tam, skończyłam tę sztukę;)
Uszyta z wełny, a dzięki temu, że materiał jest w kratę zmusiło mnie do używania szpilek, i chociaż przedłuża to w czasie moje szycie, myślę że warto chwilkę dłużej posiedzieć i dopasować te milimetrowe wręcz szczególiki :)Z racji jednak braku -przytomnego o tej porze-fotografa moją modelką z przymusu stała się mańka:) i tak jest przyzwyczajona że robię z nią co tylko chcę;) ma troszkę inne gabaryty niż ja i sukienka na niej wisi... no ale nie wszystko podobno można mieć;)



I jeszcze miałaś siłę o tej porze robić zdjęcia....podziwiam. Sukienka warta zarwania nocki, elegancka i cieplutka. Jak początkująca podziwiam precyzyjnie wszyty ekspres, dla mnie to masakra zawsze i te aplikacje- zdecydowanie nadają weselszy ton kreacji...pozdrawiam i zapraszam do siebie na blogasia:)
OdpowiedzUsuńSukienka pełna uroku i kobiecości - świetny fason :) Pięknie uszyta, Monia naprawdę zdolniacha z Ciebie :]
OdpowiedzUsuńSukienka w sam raz na jesienną porę - na zimową też, jak przyjdzie. JA bym jeszcze wszyła lamówki, zeby odznaczyć cięcia - ale pisałam Ci o tym na ekrawiectwie. Szyłam tez podobną, z wieloma ciekawymi cięciami, których wogole nie widać, więc teraz uszyłabym swoją pewnie inaczej. Ale tak to jest z szyciem- człowiek uczy się na błędach.
OdpowiedzUsuńMasz fajny tekst na powitanie na swoim blogu. Szczególnie ujęło mnie pierwsze zdanie: ,,Płyń zawsze pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci". Dobre, mocne ale dobre!
Jak miło trafić na kolejny blog o szyciu!! Oczywiście dodajemy do obserwowanych:) Sukienka bardzo dziewczęca, lubię taki fason. Do tego z wełny - idealna na jesień i zimę. Mnie również poruszyło Twoje powitanie, w całości!!Super.
OdpowiedzUsuń"moda ma to do siebie, że wszystko może stać się modne":D Serdecznie pozdrawiamy, Sistu
Dziękuję Wam dziewczyny:) cieszę się, że podoba się moje szycie ale również, że podobają się Wam moje przemyślenia, płyń pod prąd co prawda nie wiem kogo to jest ale reszta jest tym co chciałam dodać od siebie... Mam nadzieję, że pobudzi komuś wyobraźnię i doda odwagi do działania :)
OdpowiedzUsuńBuziaki i pozdrawiam:)
Trafiłam wreszcie...
OdpowiedzUsuńFajne masz teksty,uszytki ale i hobby.
No śpiewanie to już wyższy poziom, nie dla każdego.
Nawet próbować nie warto - co w szyciu jest wielka szansą- jak komuś słoń nadepnął na ucho.
Taka niepozorna dziewczyna ,grasz na saksie? Masz ten dech?
Gratuluje serdecznie i miło mi,że Cie poznałam.
Moniko