Po miesiącu nieobecności i nieszycia również, ciężko było mi dziś ruszyć
z czymkolwiek... ponieważ sezon aniołkowy za pasem, zrobiłam dziś pierwszego... troszkę za duży na moją modelkę, bo to nie dla niej:)
Zosia stoi na stołku i ma podciągnięte rękawki...
Swoją drogą ciekawa jestem czy dobrze wyszło, przymiarka dopiero w niedzielę :)
strój jest dwuwarstwowy, niestety nie mogę tego uchwycić na zdjęciu... pierwsza część to podszewka i falbany które delikatnie unoszą szyfonową górę, szyfon jest kreszowany ma naszyty tiul ozdobiony delikatnym srebrnym haftem...


Piękna anielska suknia:)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszedł strój, w szeczólności wartswowa spódniaca
OdpowiedzUsuńMonia robi wejście smoka - prześliczna sukienka, widzę błysk i radość w oczach córy - każda dziewczyna (mała i dużą) chciałaby być takim aniołkiem :)
OdpowiedzUsuń