Strony

zapraszam drogi gościu :)

piątek, 13 stycznia 2012

sezon na lenia

Ostatnio, do czego bym się nie zabrała obraca się w jeden wielki niewypał...
Nie wiem, co bym nie uszyła jest nie takie jak miało być, a nawet za małe co nigdy mi się nie zdarzało :( załamka...
i jakoś wcale nie umiem się zawziąć na tą robotę, normalnie jak nie ja...
Uziemienie w domu szkodzi... i to jak... najgorsze, że nic się nie chce, automatycznie robisz to, co zrobić musisz i tyle...
jak tu się rozkręcić przy takim dole, kiedy z góry wiadomo, że pod względem powyższego uziemienia nic się nie zmieni, i to przez długi, długi czas???
Na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia...
Na domiar złego, zaczyna padać śnieg, a tu niespodzianka- w końcu styczeń- dzieciaki się cieszą... no niestety nie cierpię zimy, śniegu i w ogóle okresu od listopada do marca.
Taaaa... dół się powiększa....

4 komentarze:

  1. Kubek gorącej czekolady plus tabliczka czekolady albo grzaniec z pomarańczką się przyda...też nie lubię zimy i u mnie też pada ale się szybko topi ten snieg bo temperatura na plusie...hmm może cos malusiego uszyj, coś co musi wyjść, albo jakąś torebkę? w kolorach soczystych żeby nastrój poprawić. Na mnie ta czekolada działa albo piekę ciasto i je sobie przyozdabiam finezyjnie:) Pozdrawiam i nie daj się tej pogodzie...już niedługo wiosna:]

    OdpowiedzUsuń
  2. Monia taki czas. Bardzo trudny do przeżycia. Organizm potrzebuje słońca, którego nie ma. W zeszłym roku o tej porze cierpiałam na bezsenność, która przeszła w depresję. Mozę wybierz się na solarium choć na 5 minut co jakiś czas i próbuj szyć czy tworzyć cokolwiek bo zwariujesz. Ja też...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jesteś odosobniona Kochana Moniko :) Każdego dnia muszę się zmuszać niemal do wszystkich czynności a jeśli tego nie zrobię to mam jeszcze większy dół.
    Maszyna od tygodni rozłożona i ... i NIC

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam dziewczyny za otuchę i wsparcie:) Myślę, że ta czekolada to super pomysł i dziś go wykorzystam... i faktycznie wezmę się za coś małego, niepozornego, przy czym wiele nie zepsuję, a jeśli nawet to wyrzucić nie będzie tak żal:) A z tą bezsennością to fakt niestety i u mnie, podobnie jak z maszyną, stoją rozłożone i nic.

    OdpowiedzUsuń