Moda na recykling ciąg dalszy:)
dziś torba, torebka jak zwał, tak zwał...
wszystko z czegoś pochodzące...
Postanowiłam, że zrobię sobie jakiś uszytek na moje szpergały... coś do czego będzie można mój cały majdan po prostu zgarnąć i zawiesić na wieszaku...
na pierwszy rzut poszła torebeczka :)





Śliczna, dżins w połączeniu z ta kwiecistą podszewką super wygląda:) Niech służy długo:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńRecycling idealny:)x
OdpowiedzUsuńPrzepiękna Moniko!
OdpowiedzUsuńBOMBA!!
Oj jak ruszyłaś z tym szyciem...jeju aż Ci zazdroszczę pomysłów i czasu.
Już jestem ciekawa co będzie nastepne :D
dzięki wielkie:) trochę wstydziłam się ja pokazać bo mąż stwierdził że wygląda jak spodnie/ gacie czy jakoś tak...
OdpowiedzUsuńKoreńko:) ruszyłam i póki mam pomysły to szyję:) głównie po nocach... teraz właśnie myślę nad sukienką na bal dla córci... tyle, że muszę się sprężać bo to już w sobotę, a mam jedynie 130 cm tafty i starą spódnicę znalazłam na strychu... nie wiem jak ale coś muszę wykombinować i to najlepiej dziś:)
Ależ superanckia torba, tylko pozazdrościć pomysłowości i doboru materiałów. Super!!!
OdpowiedzUsuńTa torebka jest obłędna !:) ..
OdpowiedzUsuńPs. dziękuje za przemiły komentarz i pozdrawiam Aniela :)