Strony

zapraszam drogi gościu :)

poniedziałek, 31 października 2011

W sobotę szyłam poniższą czapeczkę, ciężko się szyło, bo to wełna i pierwszy raz miałam do czynienia z tym materiałem ale w miarę jedzenia apetyt rośnie:) uszyłam płaszczyk, okazał się po pierwsze za duży na moją pannę, a po drugie wykrój miał za wąskie rękawy... Odłożyłam ten płaszcz na wiosnę, a z reszty materiału skroiłam płaszczyk "na oko" :) okazało się, że mam całkiem niezłe oko, no ale większość rzeczy szyję na oko;) obmyśliłam, że będzie to płaszczyk z kapturem, w początkowym zamyśle miał być zapinany na guziki, niestety nie dość, że nie pasowały mi kolorystycznie, to jeszcze je wcięło...zrobiłam więc zapięcie na zamek błyskawiczny... No i oto efekt mojej dzisiejszej dniówki ;)


 Mamy komplecik :)

3 komentarze:

  1. Zdolniacha:) Jak to jest na oko to podziwiam i to bardzo a płaszczyk uroczy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Córa ma szczzęście, że ma taką zdolną mamę. Bardzo ładny komplecik wyszedł, tymbardziej że płaszcz szyty jak piszesz na oko. Niestety ja tak precyzyjnego oka nie mam, wiec zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, ale trochę mi wstyd za to. Nie potrafię jednak chwalić się, że umiem szyć z wykrojów bo tego po prostu nie umiem, więc trudno:) uczę się... papavero w tym pomaga ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń